• Wpisów:512
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:34
  • Licznik odwiedzin:32 632 / 2619 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zastanawiam się czy mogę je założyć teraz.. mam ogromny dylemat Jest ponuro, pada deszcz, a myślę, że mogłabym je założyć. Jak myślicie?
  • awatar Ofeliana: Udanych zakupow! :D
  • awatar Miligram szczęścia, tona złudzeń. ♥: Czyli je zakładam i lecę na zakupy!:) No to faktycznie, wyróżniałaś się. :D jeszcze raz wielkie dzieki! ^^
  • awatar Ofeliana: @Miligram szczęścia, tona złudzeń. ♥: Moja droga, wygladaja swietnie. I nawet gdyby wygladaly, jak zimowe, to pamietaj, ze to Ty masz sie w nich dobrze czuc :D Ja jako jedyna mialam obcasy, kiedy ostatnio bylam w Bush Gardens - taki park z rollercoasterami. Czasem trzeba sie wyrozniac :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem wredna? Owszem, jestem, bo nie jestem śmieciem, nie jestem zabawką, nie pozwolę, aby ktoś mną manipulował. Nie pozwolę sobie na świeże również zagrywki ze strony ludzi, którzy uwielbiają wpieprzać nos w nie swoje sprawy tylko i wyłącznie w celu sprawdzenia mojej wiarygodności i szczerości oraz możliwości przełamania się względem nich. Nie jestem już tak słaba, jak kiedyś. Nie jestem również 'biedna' w doświadczeniach, dlatego staram się żyć codziennie inaczej. Próbuję wyciągać, jak najwięcej wniosków i unikać błędnych decyzji, które są pełne zawirowań. Nie mogę sobie pozwolić na to, aby ktoś na nowo miał nade mną wpływ. Nie mogę sobie pozwolić na to, aby moje życie znów zostało zamienione w rozpierdol emocjonalny. Bo nie po to walczyłam przez tyle miesięcy, nie po to traciłam tyle sił i nerwów. Nie po to wylewałam tyle łez i nie po to było tyle błędnych akcji bez zahamowań, aby ktoś na nowo pluł mi w brodę. Nie, nie pozwolę sobie na coś takiego.
 

 
Jutro znów dzień jak co dzień. Wracam do nicości. Przyzwyczaiłam się już że jestem nikim w oczach innych. Chciałabym aby wróciły tamte dni kiedy przynajmniej ty przy mnie byłeś. A teraz wszystko się posypało. Czuję jak umieram w środku. Chcę ci opowiedzieć co się stało. Uratuj mnie a powiem Ci wszystko co chcesz. Umierając tak samotnie czuję jak wszyscy się odwracają powoli ode mnie. Przytul mnie przynajmniej ten ostatni raz a powiem ci wszystko.
 

 
` Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałosne. To są dwie kategorie. Straszne to, no nie wiem, śmiertelne przypadki, niewidomi, kalectwo. Nie wiem jak sobie ludzie dają z tym radę, to zadziwiające. A żałosne są życia wszystkich pozostałych. Więc jeżeli jesteś żałosny, powinieneś być wdzięczny losowi, że jesteś żałosny, bo być żałosnym to wielkie szczęście.
 

 
miałeś głaskać mnie po policzku, a nie przypierdalać mi w niego z całej siły. Twoje ręce miały być dla mnie osłoną, a nie katem. Twoje usta miały wypowiadać 'kocham Cię', a nie kolejne wyzwiska. obiecałeś prowadzać za rękę, a nie ciągnąć za nią z całej siły. przyrzekałeś miłość, nie kolejne ciosy.
 

 
Ale tak naprawdę nienawidzę siebie. Za dużo złego sobie zrobiłam, by móc teraz patrzeć sobie prosto w oczy, bez ich zamknięcia.
 

 
nigdy nie zapomnę początków, kiedy starałeś się o mnie, a ja byłam tak zajebiście szczęśliwa.
  • awatar Nelcia maluje :): super, zapraszam do mnie! myślę, że spodobają Ci się moje ręcznie malowane torby ; ) miło mi będzie, jeśli dodasz mnie do obserwowanych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
chwilami sama nie wierzę w to, co się ze mną porobiło
 

 
kręcę się w kółko , śmiejąc się , krzyczę że jest zajebiście . to nic , że w środku coś rozpieprza mnie na kawałki . bo przecież w życiu trzeba być twardym .
 

 
- wyrzuć go z pamięci.
- a Ty wyrzuć do kosza swoje ulubione,stare trampki.
- nie potrafię,zbyt mocno się do nich przywiązałam.
- właśnie.
 

 
czasem kiedy mówię: "u mnie w porządku" chciałabym, żeby ktoś spojrzał mi w oczy, uściskał mnie mocno i powiedział "wiem, że wcale tak nie jest".
 

 
bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
 

 
kiedyś stanę przed Tobą, z fajką w ustach i piwem w ręku. moje spojrzenie, będzie pełne kpiny. pamiętasz, jak błagałeś mnie, żebym nie szła tą drogą?
 

 
kiedyś stanę przed Tobą, z fajką w ustach i piwem w ręku. moje spojrzenie, będzie pełne kpiny. pamiętasz, jak błagałeś mnie, żebym nie szła tą drogą?
 

 
z czasem uda Ci się zmyć z ciała odciski jego palców. gorzej jest z sercem. tam nie dostaniesz się, ani z gąbką ani z żelem pod prysznic.
 

 
czuję się jak jakaś nimfomanka zamknięta w zakonie, kiedy przechodzisz obok mnie a ja niemalże przechodzę samoistny orgazm.
 

 
siedzę z papierosem w ustach, słuchając ulubionej muzyki, trzymając w ręku kakao. zamykam oczy. kurde znowu mam mokre policzki.
 

 
Nic nie zabija bardziej od samotności. Możemy strzelać do siebie nawzajem karabinami, wbijać sobie noże w plecy, rzucać granatem - nic, ale to nic nie niesie ze sobą takiego cierpienia jak samotność. Z czasem przestajemy patrzeć na życie z nadzieją, a kolory dookoła nas jakby blakną. Wracamy do domu szurając po drodze butami ze wzrokiem utkwionym przed siebie. Nasza twarz nie wyraża żadnych uczuć... poza obojętnością. Obojętniejemy na wszystko. Na świat, na nas samych, na życie... na miłość. Powoli zatracamy się w swoim ciele pozbawionym duszy, która gdzieś nam umknęła. W końcu samotność nas zabija.
 

 
i proszę nie odchodź... za bardzo cię potrzebuję !
 

 
Mam ochotę usiąść w kącie ciemnego pokoju z butelką wódki w dłoni, papierosem w ustach i tysiącem przekleństw w głowie. I proszę Cię, nigdy nie oglądaj mnie w takim stanie.